Nie chcę
stracić tego "ikarowego" spojrzenia na świat.
Nie chcę.
Wolę zginąć wierząc, niż żyć ze świadomością, że rzeczywistość jest tak beznadziejnie szara, smutna i daleka od marzeń.
Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby za kilka lat wszystkie najważniejsze dla mnie wartości nic nie znaczyły.
Więc będę gonić za marzeniami.
Bo przecież warto.
W końcu marzenie Ikara się spełniło - poleciał ...
Boję się trochę, że upadnę.
Ale przecież jak nie spróbuję, to nigdy się nie nauczę.
A po upadku można zawsze wstać.
I próbować dalej.
to tylko myśli, tylko słowa...
2006-11-12; 10:59:28
skomentuj (0)